manipulation-FI02

Manipulacja w mediach

W świecie pełnym mediów, reklam, portali społecznościowych i anonimowości bardzo łatwo jest o nadźganie się na różnorakie „haczyki”. Większość takich „haczyków” to manipulacja lub jej powtarzanie.
Nikt nie jest w stanie do końca wyłapać manipulację bądź jej próbę, ale można się do tego przybliżyć i być zawsze odrobinę mądrzejszym.
Nie dlatego, że wie się więcej, a dlatego, że powtarza się w zdecydowanej większości informacje prawdziwe, fakty, teorie, hipotezy i opinie bez oszukania czy mylenia innej osoby.
Jest rzecz, która sprawia, że jest to wyjątkowo ważne.
Tzw. Efekt Śpiocha.

Efekt Śpiocha to koncept w psychologii opisywany w następujący sposób:

„effect, when people receive a communication associated with a discounting cue, such as a noncredible source, they are less persuaded immediately after exposure than they are later in time”

The Sleeper Effect in Persuasion: A Meta-Analytic Review
G. Tarcan Kumkale and Dolores Albarracín
Jest to efekt występujący po pewnym czasie, kiedy otrzymujący pewien komunikat człowiek, nawet świadomie wiedzący, że komunikat jest reklamą czy propagandą, ma bardziej pozytywną opinię o przedmiocie komunikatu niż gdyby nie otrzymał komunikatu.

W praktyce?
Weźmy seriale paradokumentalne typu „Dlaczego Ja?”, „Trudne Sprawy” „Szkoła” itp.
Większość ludzi ogląda tego typu treści z komunikatem, że jest to coś głupiego, śmiesznego itp.
Efekt Śpiocha udowadnia, że po pewnym czasie mózg uznaje same treści za bardziej mu znajome, a co za tym idzie, ocenia je lepiej niż osoba, która nie oglądała tego typu seriali.

Kiedy człowiek w „Szkole” jest prześladowany, bity a w samej szkole panuje sodoma i gomora, to po pewnym czasie nasz mózg przestanie tak wyraźnie odrózniać, dlaczego coś oglądaliśmy, a zacznie akceptować tylko samą treść. Mózg zacznie interpretować szkolną rzeczywistość właśnie w taki sposób. Oczywiście im częstsza ekspozycja na taki serial, tym lepiej działa ten efekt.
Tego samego dotyczą clickbaity, moda, propaganda, często powtarzane w telewizji różnego typu słowa itp.

Świadome wybieranie wartościowych treści kształtuje nasz sposób myślenia w sposób podświadomy. Mamy tylko częściowy wpływ na to, jaki po czasie będzie nasz stosunek do danej treści. Na przykład: gdy zorientujemy się, że coś jest manipulacją, przestaniemy szukać tego typu treści.

Jak odróżnić taką manipulację?
Przede wszystkim: powołujmy się na źródła naukowe, fakty i zaznaczajmy wyraźnie, że coś jest naszą opinią czy dywagacją. Kiedy sami przestaniemy manipulować informacjami, znacznie łatwiej będzie nam odróżnić nasz styl wypowiadania się, od stylu manipulatora.

Co ważniejsze: Obserwujmy, jak dana treść wpłynęła na nasze emocje.
Ostatnio oglądałam film „What The Health”. Jest to dobrze wykonany film powołujący się na źródła naukowe, który w wielu momentach manipuluje emocjami widza w bardzo bezpośredni sposób. Na przykład: Pokazana jest scena gdzie Pani chodząca na chodziku, opowiada o tym, ile leków bierze oraz jak bardzo choroba utrudnia jej życie, a cała scena jest w bardzo przyciemnionym w porównaniu do reszty filmu. Dwadzieścia minut później ta sama pani chodzi w pełnym słońcu i zarumieniona opowiada, jak na diecie warzywnej w 14 dni jest w stanie spacerować.

Kolejna bardzo częsta technika manipulacji to przedstawianie udowodnionych faktów i treści, i mieszanie ich z własnymi wnioskami, nieudowodnionymi faktami bądź nieudowodnioną korelacją i przyczynowością.
Bardzo często posługują się nimi wiadomości, newsy i teorie spiskowe.
Jednym z argumentów „płaskoziemców”-popularnych ostatnio w internecie- jest fakt, że NASA fabrykuje zdjęcia ziemi. Zwłaszcza te, wiecie, w „3D”

https://earthobservatory.nasa.gov/blogs/elegantfigures/2011/10/06/crafting-the-blue-marble/

Jest to fakt, ale jest też faktem, że niektórych punktów na takim zdjęciu nie można niezfabrykować ze względu na metodę robienia takich zdjęć. Płaskoziemcy mówią tu, że w takim razie całe zdjęcie jest sfabrykowane. I tu występuje manipulacja. Mieszanie faktu z oszustwem i bezpośredni wniosek, że NASA kłamie.


https://qz.com/192700/the-guy-who-created-iphones-earth-image-explains-why-he-needed-to-fake-it/

Uważam osobiście, że w dzisiejszych czasach, jedną z najważniejszych umiejętności, jaką można w sobie rozwinąć, jest odróznianie manipulacji od faktu i wybieranie rzetelnych źródeł.

Jeśli wam mało zachęcam do obejrzenia poniższych filmów:






Do zobaczenia! Za tydzień lub miesiąc. Zobaczymy.

One comment

  1. ~ladysilence · Lipiec 25

    Świadomość jak każda sfera naszego życia jest codziennie narażona, a raczej bombardowana środkami manipulacyjnymi potrafi być przytłaczająca. Sam fakt, że w 1937 roku powstał Instytut Analizy Propagandy świadczy, jak podatni jesteśmy na manipulacje, jak łatwo zakrzywić jest naszą zdolność krytycznego myślenia. Choć manipulacja może zasadzać się na tak wielu regułach, zasadach czy heurystykach, którymi kierujemy się w życiu, iż nie sposób wszystkie wymienić, to warto nadmienić, że do trzonu fundamentalnych reguł, które są nam nieustannie wpajane na przestrzeni okresu socjalizacji i następnie eksploatowane należą:
    -dysonans poznawczy- czyli nasza potrzeba spójnego obrazu siebie, zazwyczaj pozytywna, jako osoby uczynnej i uspołecznionej, która powoduje, że mamy moralniaka po odrzuceniu czyjejś prośby, gdyż zaburza nam nasz obraz serdecznych i pomocnych.
    -teoria wymiany społecznej, która zasadniczo głosi, iż bezinteresowność jest mrzonką i zawsze należy się odwdzięczyć za każdy dobry uczynek.
    -schematy poznawcze jak skrypty czy stereotypy, czyli nasz wózek inwalidzki dzięki któremu jesteśmy w stanie płynnie i swobodnie brykać przez życie, a nie modlić się nad każdym pojedynczym zdarzeniem, zjawiskiem, zgłębiając jego istotę, a następnie je ewaluować w celu jakiegoś ustosunkowania się, wyrobienia sobie opinii.
    Na bazie tylko tych zjawisk mamy do czynienia:
    W codziennych wiadomościach z efektem świeżości i efektem pierwszeństwa.
    W negocjacjach – technika niskiej piłki; drzwiami w twarz; stopy w drzwi.
    W autoprezentacji – ingracjacja, autopromocja, suplikacja. Nawet w zwykłej rozmowie choćby podświadome, głupie pytania sugerujące typu: „Ładny sweter, prawda?”. Strategia kija, marchewki, samopotępienia, zaszczytu, chwyty erystyczne, argumenty ad personam, ad populum, z autorytetu, blablabla itd itd mnożyć można w nieskończoność.
    I choć nie warto próbować rozszyfrowywać każdej potencjalnej manipulacji, gdyż szło by zwariować, to warto być czujnym, by nie zepchnęła nas z toru przy jakiejś istotnej okazji. Narzędziami zaś, które mogą nas przed nią chronić są świadomość, retoryka i logika.

    Zatem i ja, w ramach podzięki, na mocy wymiany społecznej, za informatywny wpis dzielę się moim skrawkiem wiedzy.